Ciekawostka - wczoraj o godz 3:45 na Cinemax 2 leciał Zabriskie Point z 1970, w którym wystąpił Ford. Widać go niewiele (scena na lotnisku), bo resztę scen z jego udziałem wycięto. Gdyby wtedy wiedzieli, kim w przyszłości będzie Harrison...
czesc wszystkim! Nie wiedzialem gdzie to wlozyc, a nie chcialem robic osobnego tematu specjalnie na to. Znalazlem to dzis rano na msn.co.uk . Lista 50 ciu.... uwaga.... legend kina, prawdziwych talentow kina 20w. Az milo ze nasz Harrison znalazl sie na 32! miejscu. Na 1szym... zreszta slusznie, Marlon Brando. Brakuje mi tylko na liscie 1nej osoby, ale to moje prywatne zdanie i gusta:) a tez zestawienia na msn.co.uk sa tez ostro naciagane i czesto z palce wyssane, ale coz , lista lista i komus spodobal sie Harrison na tyle by go tam umiescic na calkiem uczciwej pozycji:) oto link do listy
http://entertainment.uk.m...79691>1=61502
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
[ Dodano: Sob 28 Mar, 2009 19:39 ]
przepraszam, poprawka, bez TV i dokumentow, to liczymy osobno i wychodzi blisko 200 wystapien!!! 60 to udzial w produkcjach filmowych
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Mar 2008 Skąd: Eastern Metropolis
Wysłany: Sro 15 Kwi, 2009 00:32
A czy ktoś wie, co jest w końcu z tym Crossing Over? Przeglądałam właśnie daty premier w różnych krajach i Polski w ogóle na tej liście nie było???
http://www.imdb.com/title/tt0924129/releaseinfo
A czy ktoś wie, co jest w końcu z tym Crossing Over? Przeglądałam właśnie daty premier w różnych krajach i Polski w ogóle na tej liście nie było???
http://www.imdb.com/title/tt0924129/releaseinfo
Pojedziemy najwyżej do Czech na premierę
_________________ ...Plastic blue...
Invitations in my room...
I've been waiting here for you...
Reservations made for two...
Przeglądałam właśnie daty premier w różnych krajach i Polski w ogóle na tej liście nie było???
Problem jest taki, że nawet w USA film jest rozpowszechniany w kinach w ograniczonym wymiarze. Poczytałem sobie forum na imdb i ludzie dopytują się kiedy będzie można zobaczyć film w ich mieście, Odpowiedzią jest: "Bądźcie czujni" Ma tylko 296 ocen czyli naprawdę mało kto go widział (nawet taki polski "międzynarodowy przebój" jak "Nigdy w życiu!" ma 330... ) Film miał zdaje się duże szanse być pierwszym w karierze Forda wydanym od razu na DVD z pominięciem dystrybucji kinowej To że i tak był pokazany w jakichś kinach to w zasadzie sprawa prestiżu, a nie faktycznej chęci rozpowszechniania filmu (jak sądzę). Dlatego myślę, że w innych krajach też będzie go mało, a daty premier to pobożne życzenia. W Stanach film na DVD wyjdzie 9 czerwca.
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
Jest dziesiatki filmow rocznie o ktorych w Polsce nie slyszelismy nawet. Zatem nie zdziwie sie jesli film nie zawita do Polskich kin, lub pokaz zostanie okrojony do kilku miast. A biorac poprawke na to co Marcus napisal, to moze byc faktycznie tak samo z tym "Crossing Over"
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Mar 2008 Skąd: Eastern Metropolis
Wysłany: Czw 16 Kwi, 2009 01:06
Phhhh... skoro w Stanach tak go lekceważą, to w Polsce z pewnością nie pokażą w kinach.
Pytanie: czemu tak? Nie ma zadatków na hiciora? Za trudna tematyka? Czy co?
Showbiznes bejbe , poprostu Showbiznes....hehe... a tak powaznie, to nawet mi sie nie chce zastanawiac nad tym. Kilku madrych inaczej decyduje o tym i tyle.
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
wczoraj leciala romantyczna komedia z Harrisonem "6 dni i 7 nocy" czy jakos tak. Przyznam sie, ze choc nie lubie takich historyjek, obejrzalem sobie i stwierdzam z zadowoleniem, ze nawet w komediach romantycznych Harrison Ford moze i umie sterowac samolot ale ladowac to za Chiny Ludowe ...:)zupelnie jak w IJ, tylko ze tym razem rozbil sie na plazy na bezludnej wyspie...;)
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
wczoraj leciala romantyczna komedia z Harrisonem "6 dni i 7 nocy"
Scena gdy Ford wchodzi w krzaki by wyładować swoją złość nazbieraną na Anne Heche - majstersztyk. A nawet go nie widać, słychać tylko charakterystyczne mamrotanie, stłumione przekleństwa i warczenie.
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Mar 2008 Skąd: Eastern Metropolis
Wysłany: Pon 01 Cze, 2009 18:30
Nie no, z tym wężem z majtek to przegięli...
Zasadniczo, film durny jak tapeta w motylki, ale ma swój urok. Ogląda się całkiem przyjemnie. A Harrison wciąż ma boskie ciało...
toz mowie. Film straszanie pretensjonalny, typowa historyjka dla wyglodnialych dziewczynek, ale ta scena jest akurat przepelniona erotyzmem i swietnym rozowym humorem.
Sam bym tak tego weza z tych majtek...
wczoraj leciala romantyczna komedia z Harrisonem "6 dni i 7 nocy"
Scena gdy Ford wchodzi w krzaki by wyładować swoją złość nazbieraną na Anne Heche - majstersztyk. A nawet go nie widać, słychać tylko charakterystyczne mamrotanie, stłumione przekleństwa i warczenie.
Najlepsza scena z tego filmu !
_________________ ...Plastic blue...
Invitations in my room...
I've been waiting here for you...
Reservations made for two...
wczoraj leciala romantyczna komedia z Harrisonem "6 dni i 7 nocy"
Scena gdy Ford wchodzi w krzaki by wyładować swoją złość nazbieraną na Anne Heche - majstersztyk. A nawet go nie widać, słychać tylko charakterystyczne mamrotanie, stłumione przekleństwa i warczenie.
Najlepsza scena z tego filmu !
a wlasnie ze nie... scena z wezem w majtkach!!
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
Będę dociekliwy jak dowolna postać z któregoś "CSI" - a gdzie to było wcześniej? Lub podobne? Trochę filmów widziałem, komedii sporo a jakoś nie kojarzę... Ale to może starcze zaniki pamięci...
kura z biura napisał/a:
Zasadniczo, film durny jak tapeta w motylki, ale ma swój urok. Ogląda się całkiem przyjemnie.
Kuro, przyznałaś się właśnie publicznie, że lubisz oglądać durne filmy (skrót wypowiedzi)!
A tak na poważnie to moim zdaniem udana komedia i nawet nie nazwałbym jej romantyczną. To że bohaterowie zakochują się w sobie to za mało. Warstwa przygodowa jest tu mocno rozbudowana, a chyba w typowej "komromie" osią fabuły są tylko i wyłącznie perypetie sercowe.
Ciekawostka: chyba mniej więcej w czasie kręcenia "6 dni, 7 nocy" Anne Heche była w najgłośniejszym związku lesbijskim Ameryki czyli w parze z Ellen DeGeneres. O ile Ellen pozostała zadeklarowana lesbijką to Anne spotyka się ponownie z mężczyznami. Wpływ Forda?
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
Ona jest pedalem... spiewaly Elektryczne Gitary...
Moze Harrison dobrze pogmeral w tych majtkach wtedy...
takie scenki z wyzywaniem sie na boku to juz Bracia Marx robili... i to byl majstersztyk. Od tamtego czasu wszyscy tak to ograli, ze dzis wiekszosc to zenuje...:) szczegolnie kino familjno-romantyczne-komedii lat 50/60
Ale dobrze to wyszlo Harrisonowi...
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
wczoraj leciala romantyczna komedia z Harrisonem "6 dni i 7 nocy"
Scena gdy Ford wchodzi w krzaki by wyładować swoją złość nazbieraną na Anne Heche - majstersztyk. A nawet go nie widać, słychać tylko charakterystyczne mamrotanie, stłumione przekleństwa i warczenie.
Najlepsza scena z tego filmu !
a wlasnie ze nie... scena z wezem w majtkach!!
To już zależy od gustu
_________________ ...Plastic blue...
Invitations in my room...
I've been waiting here for you...
Reservations made for two...
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Mar 2008 Skąd: Eastern Metropolis
Wysłany: Sro 03 Cze, 2009 20:58
Marcus napisał/a:
Kuro, przyznałaś się właśnie publicznie, że lubisz oglądać durne filmy
Nigdy się tego nie zapierałam, hehe
Co do samego filmu, to można stwierdzić, że powiewa nad nim dumny sztandar Schematu. W komediach z gatunku "Kto się czubi, ten się lubi" specjalizowali się na przykład Spencer Tracy i Katherine Hepburn. Cała fabuła skonstruowana jest w 100% schematycznie, włącznie z końcowymi scenami na lotnisku. Ile razy widzieliście coś podobnego? Właśnie. Do schematu należy również scena z wężem w majtkach. W tego typu fabułach bohaterowie zwykle zmuszani są przez okoliczności do bliskiego kontaktu fizycznego, zanim jeszcze sami są na to gotowi. Co prawda nie zawsze jest to grzebanie w majtkach Tu już scenarzyści pojechali po całości
A swoją drogą, gdyby tak odwrócić role w tej scence...
A swoją drogą, gdyby tak odwrócić role w tej scence...
Nie chce przesadzac z moim rozowym poczuciem humoru, ale gdyby zamienic te role , to pewnie by Harrisona ten waz ukasil i ktos by ten jad musial wyssac... i jak?
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
Nie chce przesadzac z moim rozowym poczuciem humoru, ale gdyby zamienic te role , to pewnie by Harrisona ten waz ukasil i ktos by ten jad musial wyssac... i jak?
Jak tak dalej pójdzie, to ten temat będzie musiał byc opatrzony klauzulą pełnoletności
Jak tak dalej pójdzie, to ten temat będzie musiał byc opatrzony klauzulą pełnoletności
No, ale jak się ładnie rozwija.
kongo napisał/a:
i ktos by ten jad musial wyssac
Woody Allen w "Bananowym czubku" miał wyssać jad z nogi południowoamerykańskiego partyzanta na co zareagował z oburzeniem: "Nie będę ssał nogi osoby, z którą nie jestem oficjalnie zaręczony". Zmienił trochę zdanie gdy wąż ukąsił w pierś miła partyzantkę.
kura z biura napisał/a:
Cała fabuła skonstruowana jest w 100% schematycznie
W zasadzie tak, ale ("Aaaleee! Aaaleee!" jak mawiają Ani-Mru-Mru) poważniej tu potraktowano piratów. W totalnym schemacie okazaliby się oni gamoniami niechcącymi nikogo tak naprawdę skrzywdzić, a tymczasem tutaj to chcą bohaterów ukatrupić i prawie im się udaje przez co film nabiera ładnych przygodowych rumieńców.
kongo napisał/a:
takie scenki z wyzywaniem sie na boku to juz Bracia Marx robili... i to byl majstersztyk
A się uprę, że nie o to chodzi. Nie pamiętam u Marxów sceny gdy bohater odchodzi na bok by wyładować swoja złość na określoną osobę by nie robić tego jej (bo to najczęściej kobieta ) prosto w twarz. Podobne scenki (ale nie takie same jak Forda!) są na przykład w "Ich własnej lidze" kiedy Tom Hanks robi wszystko by nie nawrzeszczeć po raz kolejny na jedną ze swoich zawodniczek (Oscar za te pół minuty mu się spokojnie należał), albo w "Jak ugryźć 10 milionów" kiedy Matthew Perry spokojnie wychodzi z domu zostawiając za sobą wrzeszczące żonę i teściową, wsiada do samochodu, odjeżdża kilkaset metrów, zatrzymuje się i wali kilkakrotnie głową w klakson. Też dobre.
A się uprę, że nie o to chodzi. Nie pamiętam u Marxów sceny gdy bohater odchodzi na bok by wyładować swoja złość na określoną osobę by nie robić tego jej (bo to najczęściej kobieta ) prosto w twarz. Podobne scenki (ale nie takie same jak Forda!) są na przykład w "Ich własnej lidze" kiedy Tom Hanks robi wszystko by nie nawrzeszczeć po raz kolejny na jedną ze swoich zawodniczek (Oscar za te pół minuty mu się spokojnie należał), albo w "Jak ugryźć 10 milionów" kiedy Matthew Perry spokojnie wychodzi z domu zostawiając za sobą wrzeszczące żonę i teściową, wsiada do samochodu, odjeżdża kilkaset metrów, zatrzymuje się i wali kilkakrotnie głową w klakson. Też dobre.
No o.k Marcus. Ciebie zachwyca. a mnie wydaje sie ograne... takie gusta. Przyznac musze ze scena faktycznie komediowa. Jak sam widzisz ten motyw sie powtarza, napisales o " Jak ugryzc 10mln"... skojarzylem po Mathew Perry serial "Przyjaciele" i inne amerykanskie sitcomy... przeciez w tego rodzaju tworczosci co po chwile takie rzeczy sie dzieja. Tych sitcomow jest setki. NI ebede przeciez wymienial. Ae w kazdym jednym dziala sie podobna scena, to wychodzili za drzwii i wracali , to znowu czekali az ktos wyjdzie, ... to samo...
Pozdrawiam
_________________ Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
Nie będę zakładał po tą informację kolejnego tematu, dlatego piszę tutaj:
"Jeśli chodzi o karierę Harrisona Forda, który w magazynie „Forbes” ogłoszony został najlepiej zarabiającą gwiazdą filmową, najgłośniej mówi się o planach dotyczących piątej części przygód "Indiany Jonesa", mówią o niej zarówno George Lucas, który szuka dobrego tematu do filmu, jak i 20th Ceuntry Fox, które zainteresowane jest produkcją, oraz również sam Harrison Ford, który chciałby zagrać w filmie, a premiera filmu mogłaby nastąpić szybko, bo już w 2011 roku, na 69. urodziny aktora. Prywatnie Ford również nie narzeka: po ponad 7 latach związku z Calistą Flockhart para się zaręczyła. "
Brawa dla pana Ford'a, plus rzeczywiście, coraz głośniej o IJ 5.
_________________ Pure Action. Pure Adventure. Pure Indy
Tu jest zwiastun najnowszego filmu Forda:
http://www.stopklatka.pl/...457&klik=powiaz
Jak dla mnie to taki nowy "Olej Lorenza". A jak się widziało tamten film to reszty już chyba nie trzeba(?). Choć Ford może mieć szansę pokazania warsztatu bo postać ekscentrycznego starego naukowca daje pole do popisu.
No i spotykają się Jones z tym gościem od "Mumii"... (nie pamiętam jak się nazywała ta postać Frasera... Rick Cośtam).
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
Wczoraj zrobiłam sobie miły wieczorek filmowy z Fordem. Obejrzałam wreszcie HANOVER STREET - gdzie Ford uwodził zamężną kobietę, a potem...<nie będę zdradzać fabuły>. No i po przeczytaniu książki sięgnęłam po DZIAŁA NAVARONY. I tutaj mimo, że film jest starszy niż ROTLA to widzę dużo podobieństw do IJ. Np Ford przebiera się w strój niemiecki, aby wejść pomiędzy nazistów. Tutaj też nie mówi po niemiecku tylko duka jakieś nieskładne: ja, ja. Oczywiście leje ile wlezie Niemców po mordach;)No i chyba największa niespodzianka, wiedziałam, że skadś znam gościa. W KOMANDOSACH.... przeciwnikiem Forda jest major Schroeder, którego grał...Michael Byrne Obaj panowie spotkali się znów 11 lat potem w LC. Byrne wcielił się znów w roli nazisty - Vogla.
_________________ Indi: Skąd to masz? Od niego?
Marion:Starałam sie uciec nie dzieki Tobie.
Indi: Bardzo sie starałaś?
Dodam tylko, że ze znanych postaci pojawia się również w "Komandosach z Navarony" Wolf Kahler czyli Dietrich z "Poszukiwaczy". Rola w "Komandosach" co prawda epizodyczna, ale jest. Zdaje się, że pan Kahler był oznaczany w notatkach amerykańskich specjalistów od obsady jako "dyżurny Niemiec, nie ma oporów wobec grania nazistów".
[ Dodano: 9 Kwiecień 2010, 15:54 ]
Zapowiedź udziału Forda w filmie "Kowboje i obcy". Obok Bonda i Trzynastki.
Nie będzie to raczej główna rola bo dołącza oficjalnie dopiero teraz. Tu informacja:
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=64549
Nie znam komiksu więc nie mam pojęcia kogo może tam zagrać. Dziwi mnie trochę czemu akurat zabrali się za tę opowieść. Z próbek widzianych w Internecie - graficznie - bardzo przeciętny. Może treściowo lepszy? Ale nie jest to chyba też bardzo znana rzecz w świecie komiksu. A tu reżyseruje Jon Favreau - ten od "Iron Mana", występują Craig i Ford, pisze Lindelof od "Zagubionych", produkuje Spielberg - ten od... wszystkiego co nam drogie
A mówią, ze w Hollywood trudno się przebić.
Kto ma siłę, chęci i umiejętności może przeczytać sobie komiks w sieci za darmo (chyba cały).
http://www.drunkduck.com/...dex.php?p=93688
[ Dodano: 27 Maj 2010, 10:50 ]
I znowu się doklejam do samego siebie.
Zwiastun nowego filmu z Fordem - komedii "Morning Glory". Wygląda obiecująco choć szaleństwa chyba nie będzie...
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=66007
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
Pytanie retoryczne do żeńskiej części forum: czy chciałybyście, żeby Ford miał te kilka(dziesiąt)lat mniej? Oto fragmenty filmów, w których występował jako młodziak i teraz go oceńcie:
Dodam tylko, że ze znanych postaci pojawia się również w "Komandosach z Navarony" Wolf Kahler czyli Dietrich z "Poszukiwaczy". Rola w "Komandosach" co prawda epizodyczna, ale jest. Zdaje się, że pan Kahler był oznaczany w notatkach amerykańskich specjalistów od obsady jako "dyżurny Niemiec, nie ma oporów wobec grania nazistów".
[ Dodano: 9 Kwiecień 2010, 15:54 ]
Zapowiedź udziału Forda w filmie "Kowboje i obcy". Obok Bonda i Trzynastki.
Nie będzie to raczej główna rola bo dołącza oficjalnie dopiero teraz. Tu informacja:
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=64549
Nie znam komiksu więc nie mam pojęcia kogo może tam zagrać. Dziwi mnie trochę czemu akurat zabrali się za tę opowieść. Z próbek widzianych w Internecie - graficznie - bardzo przeciętny. Może treściowo lepszy? Ale nie jest to chyba też bardzo znana rzecz w świecie komiksu. A tu reżyseruje Jon Favreau - ten od "Iron Mana", występują Craig i Ford, pisze Lindelof od "Zagubionych", produkuje Spielberg - ten od... wszystkiego co nam drogie
A mówią, ze w Hollywood trudno się przebić.
Kto ma siłę, chęci i umiejętności może przeczytać sobie komiks w sieci za darmo (chyba cały).
To akurat 5 pierwszych stron. Ale zachęciło mnie do zapuszczenia głębszej kwerendy u wujka google. I jestem po całej lekturze. Niezłe, nawet bardzo. W czasie, gdy jankesi usiłują wyrżnać Indian z ich ziemi, korzystając z broni palnej i innych zaawansowanych cywilizacyjnie środków, okazuje się że podobny plan w stosunku do całej ziemi mają najeźdźcy z kosmosu. W obliczu zagłady biali łączą się z czerwonymi, dzielą swoimi umiejętnościami i technologią i odpierają atak obcych. Wiem kogo zagra Craig i Oliwia Wilde. Ale Ford? Chyba kaznodzieję. A to taka rola bez za dużej akcji. To się nie namęczy za bardzo i szybko zacznie Indiego V.
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 13:09 Role Harrisona Forda
Generalnie, role Pana Forda można podzielić na 2 rodzaje
1. Wzorowy obywatel, szczęśliwy ojciec, który nagle musi stawić czoła terrorystom zagrażającym jego rodzinie bądź żonie ("Czas Patriotów", "Frantic", "Firewall")
2. Człowiek niezależny, awanturnik podążający własnymi drogami ("Indiana Jones", "Star Wars", "Frisco Kid")
Osobiście wolę go w tej drugiej odsłonie. Ludzie niezależni, mający własną opinię i wiedzę robią na mnie lepsze wrażenie. Nie lubię natomiast Forda w "Czasie patriotów" (lepszy był "Stan zagrożenia"). Trochę mi to zgrzytało-agent+rodzina. Wzorowy agent powinien być bez reszty oddany służbie, a postać Jacka Ryana jest przedstawiana jako wzór dobrego, patriotycznego agenta.
Poza tym, jednym z moich ulubionych filmów z udziałem Harrisona Forda są "Komandosi z Navarony".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach