Trudno się zdecydować... Chyba "IJ i Delfijska Pułapka"... I "IJ i Kamień Filozoficzny"... I "IJ i Tajemnica Sfinksa" oraz "IJ i Tajemnica Dinpozaura"... Chyba nie jestem w stanie wybrać tej najlepszej. Poza tematem: Ale za to najłatwiej jest powiedzieć mi, która jest najgorsza - "IJ i Taniec Olbrzymów". Nienawidzę, po prostu NIE-NA-WI-DZE postaci Deirdre. W ogóle nie pasuje do Indy'ego i dobrze, şe w "Siedmiu Zasłonach" zginęła. <muahahaha>
_________________ Dobry Duchu Renowacji, wróć nam siły po libacji!
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Sie 2006 Skąd: Warszawa - Wawer
Wysłany: Sro 15 Sie, 2007 22:06
Najprościej dostać na Allegro
_________________ "If one guy calls you a Hutt, ignore him.
If a second guy calls you a Hutt, begin to wonder.
If a third guy calls you a Hutt, buy a drool bucket and start stockpiling spice."
Juz gdzies to pisałem, ale powtórzę i tu - tylko McCoy, niestety pozostałe książki są raczej mierne, choć "zmęczyłem" całego Mcgregora i jedną Caidina.
Ale do rzeczy:
1. Kamień filozoficzny - najlepsza, a zwłaszcza początek w dżungli - klimat dokładnie jak na początku "Raiders of the lost Ark".
2. Tajemnica Dinozaura - doskonały klimat i super lokalizacje.
3. Pusta Ziemia - świetny fragment z nazistą w kinie tylko dla kolorowych - humor jak z "Last Crusade"
4. Tajemnica Sfinksa
Reszty nie oceniam, bo czytałem jakieś 7 lat temu i nie zapadły mi w pamięć.
_________________ -Ooooh... I like the Austrian way better.
-So did I.
"Tajemnica Sfinksa". Czytałem ją ze trzy lata temu. Naprawdę mnie wciągnęła. A McCoy jest najlepszym pisarzem książek o Indym ( chyba wszyscy się zgodzą).
"Świat Wewnętrzny" na pierwszym miejscu - za świetne wprowadzenie i elementy nadprzyrodzone. Poza tym dobrze i "potoczyście" się czytało. Bardzo blisko pierwszego miejsca - "Pusta Ziemia", swoją droga ostatnia z książek o Indym, którą przeczytałam, jakieś 4 lata temu.
_________________ Nie będziesz mi tu przebywał koło stopy.
Dla mnie najlepszych jest kilka - Kamień filozoficzny - bo Indy walczy z faszystami i pojawia się ciekawy artefakt, Tajemnica sfinksa - bo jest superartefakt i Sallah, Tajemnica dinozaura - bo naprawdę ciekawe miejsce jakim jest Mongolia. I jeszcze coś - we wszystkich, o ile się nie mylę, pojawia się Kryształowa czaszka
_________________ A whipmaker needs patience...and a good playlist.
Mimo iż nie czytałem zbyt wielu tytułów, to z całą pewnością mogę napisać, że najbardziej przypadły mi do gustu książki McGregora. Dobry klimat, takie wyważenie między akcją a opowiadaniem historii, no i lepiej zarysowane postacie. McCoy piszę nieco zbyt płytko, nawet jak na takie "czytadła" jakimi są książki o Indym.
Mnie nie przypadła do gustu jedna książka McGregora - Świat wewnętrzny. To w ogóle książka o Indy'm ? Początek jest jak najbardziej ok ale reszta troche za bardzo fantastyczna. Reszta powieści McGregora jest wspaniała, tylko tyle można napisać
_________________ A whipmaker needs patience...and a good playlist.
No. McCoy pisze bardzo dobrze. Kamień Filozoficzny był bardzo fajną książką. Reszty nie czytam dopóki całej serii nie zbiorę (znaczy tych 12 książek). Kwestia dwóch miesięcy bo kupuje anglojęzyczne wydania.
_________________ 10 Ulubionych filmów: 1. Children of Men
2. Goodfellas
3. Batman Returns
4. Duel
5. Serenity
6. Highlander
7. Riders of The Lost Ark
8. Untouchables
9. American Graffitti
10. Star Trek: The Motion Picture
Widzę Corny, że jeszcze gorzej oceniłeś KotCS. Co do książek, to jak na razie czytałem Indiana Jones powraca i to tylko dwie pierwsze części. Powiem tak, te dwie książki czyli RotLA i ToD są marnie napisane, zwłaszcza w niektórych fragmentach czułem się jakbym czytał jakieś streszczenie, ale ogólnie czyta się nieźle, może dlatego, że wciąż przypominały mii się te genialne sceny z filmów. Została mi jedna książka czyli Indiana Jones i ostatnia krucjata. Tak więc widzę, że warto zacząć ją czytać choćby dlatego, że film LC był moim ulubionym, a także dlatego, że autorem jest Rob Macgregor.
_________________ Remember, Red, hope is a good thing... Maybe the best of things... And no good things ever dies.
Polecam wspaniałe opowiadanie "Indiana Jones i tajemnica El Dorado"! Wspaniałe, naprawdę! Jakaż ciekawa fabuła, stylistyka, normalnie super-hiper-mega-spoko-luz-blues-wypas!
Autorem jest pewien użytkownik tego forum, ma nick "Henry Jones Jr." .
_________________ "Największy bestseller od czasów wynalezienia pisma."- krytyk literacki, generał Francisco Franco na temat opowiadania "IJ i tajemnica El Dorado"
Gość nie będzie opowiadania
No cóż. Na pewno dobry był "IJ i Taniec Olbrzymów", szczególnie że ma pewne skojarzenie z Władcą Pierścieni "Świat Wewnętrzny" i "Tajemnica Dinozaura" BOMBA! "Pusta ziemia" - najbardziej mi się podobał problem Indyego z misiem
_________________ Do or do not. There is no try. Mmm...
Więc tak, przeczytałem pare opini o książkach. Pamietam, zę dawno przeczytałem "Tajemnicę Dinozaura" Maxa McCoya (Mój ulubiony pisarz, jeśli chodzi o książki o Indianie).
Następnie w moje ręce wpadł "Taniec Olbrzymów" autorstwa Maxa McGregora. Już wcześniej widziałem tutaj negatywne opinie o tej książce. Niestety ja sądze podobnie.
W "Tańcu olbrzymów" nie podobało mi się [spoiler] -to, że Indiana ulega jakimś małolatom. Przecież Indy to nie pedofil -taka przesadność. Uwięzieni w jaskini, doktor Jones grzebie w piachu, po chwili zostaje mu na palcach żywe mięso. Mnie to tylko zniesmaczyło. Jak pisać, to z sensem, a nie w taki bezsensowny sposó torturować bohatera, a potem i tak dana rana mu niedoskwiera. -opis ewakuacji z tej wspomnianej jaskini beznadziejny, nie rozumiałem wogóle co doktor Jones robi w danej chwili, zagmatfane. -no i fabuła oczywiście.
[/spoiler] Za to teraz koło mnie leży książka Maxa McCoya pt. "Tajemnica Sfinka" - ma tez bardzo rpzyjemną dla oka, śliczną okładnę. Zobaczymy, jak będę miał czas to się za nią zabieram.
To mój ranking. Delficka pułapka jest najfajniejsza.O Grecji ,chyba pierwsza przygoda Jonesa a nie młodego.Temple of doom fajnie pisana.Królestwo mi się po prostu podobało.
Zadowolona?
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Sie 2006 Skąd: Warszawa - Wawer
Wysłany: Wto 29 Lip, 2008 16:39
Michu Jones napisał/a:
Jak dlamnie to tak
To jeszcze by sie przydalo uzasadnic taka opinie...
_________________ "If one guy calls you a Hutt, ignore him.
If a second guy calls you a Hutt, begin to wonder.
If a third guy calls you a Hutt, buy a drool bucket and start stockpiling spice."
W Królestwie są błędy. Między innymi: żołnierz hamerykański wie, że w hangarze zmieściłoby się kilka Jumbo Jetów (Boeing 747), którego zaczęto produkować w 1969, a akcja toczy się w 1957. Ja wiem, ja się czepiam, ale ja jestem fan lotnictwa i mnie takie coś denerwuje.
_________________ Praca tak mnie urzeka, że mogę całymi godzinami siedzieć i patrzeć na nią.
Jako, że przeczytałem wszystkie, a jestem posiadaczem większości
to z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że najlępsza jest bezapelacyjnie
"Indiana Jones i Pusta Ziemia" - zarówno swietny dobór bohaterów, nieco inny klimat(ale jak najbardziej lat 30-tych), zupełnie nowa tajemnica, połączenie wątku z poprzednich powiesci McCoya(kryształowa czaszka).
Zdecydowanie najlepsza. Ostatnia część (tajemnica sfinksa) robi wrażenie robionej na siłę(byli już faszysci, nazisci, rosjanie to teraz japończycy... etc). Wysoko również dwie poprzednie części.
Książki McGregora IMO zbyt oderwane od klimatu, zbyt fantastyczne.
Cardina srednio mi się czytało, za bardzo zafascynowany samolotami.
Pozdrawiam wieczorową porą
_________________ "Cały świat będzie ci nieprzyjazny, Książę o Tysiącu Wrogów, i ktokolwiek cię schwyta, zabije cię"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach