Może i Ford jest zadowolony z takiego obrotu spraw, ale na pewno nie wszyscy (widzowie) podzielają jego entuzjazm. I nie chodzi tu nawet o niego, ale o starszych panów dwóch, którzy najwidoczniej są zbyt wypaleni, by robić bezpretensjonalne kino przygodowe.
Z czego mam się niby cieszyć?? Po 19 latach czekania dostałem bezpłciową czwórkę, z kompletnie beznadziejnym scenariuszem i walącymi po gałach efektami, których według zapowiedzi reżysera miało nie być. Po twojej wypowiedzi "O rany ciesz się że cokolwiek robią." można wywnioskować że ty jako zagorzały fan łykniesz byle co, aby w tytule było Indiana Jones. Ciebie to cieszy, mnie i większkości ludzi niekoniecznie.
I gdzie ja niby pisałem że Ostatnia Krujcata była kiepska? Chodzi mi o to że po raz TRZECI wałkowany będzie wątek poświęcony relacjom ojciec-syn. Zresztą relacje ojciec-syn między czwórką a trójką dzieli przepaść(zarówno pod względem aktorskim jak i komediowym trójka bezapelacyjnie wygrywa)
Pogódźcie się z tym że o przygodzie w starym stylu możecie zapomnieć. Mógłbym patrzeć z optymizmem na piątkę gdyby Lucas nie maczał w tym palców KOMPLETNIE, ale jak wiadomo tak nie będzie.
Na jednej ze stron internetowych komentujących tę wiadomość, prowadzący dość dobitnie dowodził, że 5 nie powstanie ze względu oczywiście na "szybkość" i "sprawność" pracy nad projektem. Coś w tym jest. I dziwię się w tej sytuacji Fordowi, który co rusz w jakimś wywiadzie rzuca zgłodniałym miłośnikom kolejny kąsek, który okazuje się być zwykłym "sucharem" informacyjnym, a nie "schabowym" radosnej wieści. Niech zagada jak będą mieli scenariusz, a nie ciągle wypowiada się w stylu "ostatnio Lucas podrapał się po głowie w sprawie Jonesa, a Spielberg chrząknął znacząco. I ja się z nimi zgodziłem." Wiem, że go wypytują ciągle o to, ale kiedyś był bardziej powściągliwy. Rozbudza nadzieje, a Lucas powie "Przerabiam >>Gwiezdne wojny<< do 3D i teraz nie za bardzo mam czas na Jonesa..."
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
4 miała być gotowa na 2006 rok. Wiem bo sama czekałam z niecierpliwością, a co rusz przesuwana była realizacja projektu. W efekcie jak wiemy była gotowa dopiero na 2008 rok. Oczywiście pójdę na część 5, ale wolałabym już, żeby jej nie było, skoro realizacja tej części ma się tak przedłużać. KOTCS był słabszy, ale podobał mi się. Jednak nie wiem co miałoby być w piątej części. Juz nawet nie chodzi o odgrzewanie kotletów, ale mimo dobrej formy Forda to lat mu nie ubywa. Niedługo stuknie mu 70-tka. Ok w filmie jest młodszy, ale z roku na rok widać już jego ,,przebieg". Skoro ludzie mają się śmiać, że Indy skacze o kulach i poszukuje swojej sztucznej szczęki to lepiej nie psuć legendy i nie szydzić z kultowego bohatera i kina i projekt zostawić.
_________________ Indi: Skąd to masz? Od niego?
Marion:Starałam sie uciec nie dzieki Tobie.
Indi: Bardzo sie starałaś?
A tak przeglądając internet znalazłem informacje o 70-tc C.Norrisa. Chuck ma się świetnie to czemu by nie Ford? Pytam się? Wiem, wiem pewnie powiecie "Ford ma najlepsze czasy z sobą, ale może coś im wyjdzie
No przykład może nie najlepszy bo Norris od 2005 nic nie nakręcił... Ostatni film ma z roku 2005 czyli gdy miał 65 lat. To już Ford jest lepszy bo czwórkę kręcił w wieku lat 66... Poza tym uważam, że wiek Forda nie będzie problemem - wszystko można w scenariuszu odpowiednio dopasować. Twórcy są tego świadomi - myślę, że większość akcji przejdzie na Mutta, inaczej popadliby w śmieszność. Coś jak powtórzenie schematu z Ostatniej krucjaty.
Byle by Ford był zdrowy na tyle żeby wziąć się za kręcenie w ogóle. Ale od czwórki zrobił 3 filmy więc formę trzyma.
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
No tak, pomyliłem nie datę urodzin, ale czas kręcenia z datą premiery. W każdym razie Chuck udziela się już tylko w dowcipach, a Ford dalej kręci filmy.
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
A o filmie dalej cicho, mogliby się trochę pośpieszyć gdyż nie są już młodzi i nie można czekać kolejnych 19 lat ;/ Mam nadzieję, że film w ogóle powstanie. Skoro Ford mówił, że jest już fabuła 5 części (news ) To niech się zbierają na planie i robią film, a nie bawią się w akcje "ratuj napis hollywood"...
_________________ Pure Action. Pure Adventure. Pure Indy
No i mamy nowe wiesci na temat 5-tej - ostatniej czesci przygod Indiany:
Cytat:
About a year ago, Shia LaBeouf revealed that Steven Spielberg "cracked" the story for a fifth "Indiana Jones" movie and that George Lucas would take some time to figure out all the details.
Now Stuff magazine is reporting that "Indiana Jones 5" will begin shooting next year and will center around the Bermuda Triangle, an area over the North Atlantic Ocean where a number of aircrafts are said to have disappeared.
"George [Lucas] and Steven [Spielberg] have been working on a script and it's almost there," said the magazine. "Harrison [Ford] is on stand-by for filming next year. This looks like being an emotional and exciting conclusion to the franchise, with Indy facing his biggest challenge yet."
The magazine continued: "Shia LaBeouf has a central role again as Indy's son but this will be a blockbuster made in the old fashioned way rather than the CGI efforts of the last movie."
Trojkat Bermudzki - fajnie .
_________________ GŁÓWNY ADMINISTRATOR SERWISUMARKOLF.PL
Now Stuff magazine is reporting that "Indiana Jones 5" will begin shooting next year and will center around the Bermuda Triangle, an area over the North Atlantic Ocean where a number of aircrafts are said to have disappeared.
A na końcu wyjdzie, że to kosm... tfu, Istoty Międzywymiarowe porywały te samoloty.
Cytat:
This looks like being an emotional and exciting conclusion to the franchise, with Indy facing his biggest challenge yet."
Jeśli się nie pośpieszą, to niedługo dla Indy'ego byle trucht będzie wyzwaniem.
<ironia off>
Cytat:
The magazine continued: "Shia LaBeouf has a central role again as Indy's son but this will be a blockbuster made in the old fashioned way rather than the CGI efforts of the last movie."
No podobno właśnie wycofują się z opcji Trójkąta Bermudzkiego, ale interesujące jest to, że zdjęcia zaczną się w 2011 roku. Jezeli tak jest, to Harrison albo będzie miał faktycznie niewielką rólkę (oby nie powiązaną z gwałtownym zejściem) i pałeczkę przejmie Shia (co jest co najmniej tak tragicznym wyborem jak danie Megan Fox do Transformers - obaj za grosz talentu i polotu) albo Pan Ford jest dobrym przykładem na to co dieta i dobre prowadzenie się robią z człowieka i w wieku około 60 lat zagra w "Cowboys and Aliens" i w "Indianie Jonesie".
Jak dla mnie bomba. Harrison Ford pokazał w "4" że jest stary ale jary i potencjał wciąż ma. Żaden Shia czy inny wymoczek nie zastąpią godnie Indiany Jonesa. I co to za imię w ogóle Mutt?
Czekam z niecierpliwością na dalsze doniesienia.
Tak, masz rację bartes123 Harrison to genialny aktor. Zawsze, gdy leci w telewizji jakiś film, gdzie Ford gra główną rolę staram się oglądać. Jeżeli zastąpią Harrisona Shią hmmm no cóż to nie będzie już ten Indiana, to będzie coś innego. To będzie jak ,, Brudny Harry" bez Eastwood'a;). Tylko Ford nadaje się do grania głównej roli w ,, Indianie".
_________________ Henry Jones : I suddenly remembered my Charlemagne: "Let my armies be the rocks and the trees and the birds in the sky."
Nie, no ja oglądać oglądnę. Nawet jak Harrison będzie miał epizoda tylko. A nawet pomysł z trójkątem bermudzkim mi się podobał. Szkoda że się wycofali z niego. Chociaż w przypadku Piratów z Karaibów od razu mówiło się fontannie/źródle młodości i mimo zaprzeczeń ostrych okazuje się że właśnie tego będą szukać. Więc może i na trójkąt jest nadzieja. A pałeczki Muttowi nie przekażą, chyba że na koniec filmu. Strzelili by sobie w piętę dosyć skutecznie.
A nawiasem kontynuacji. Zabierają się też ostro za Skarb Narodów 3. A ja wręcz umieram z ciekawości co było na tej stronie dziennika, którą Ben czytał na prośbę prezydenta...
Ciekawie, ciekawie.. w roku premiery V - 2012 Fordowi stuknie 70 (strasznie to brzmi ) jednakże nic to! po tym co ujrzałam w IV do kina jak najbardziej pójdę
_________________ -Gdzie mój rewolwer?
-Poparzyłam sobie palce i złamałam paznokieć!
Ciekawe czego albo kogo bedzie szukał w tym trójkącie bermudzkim a co do formy to skoro całkiem nieźle wyszło Fordowi "Królestwo kryształowej czaszki" to i w piątej części da radę.
Ciekawie, ciekawie.. w roku premiery V - 2012 Fordowi stuknie 70 (strasznie to brzmi ) jednakże nic to! po tym co ujrzałam w IV do kina jak najbardziej pójdę
Clint Eastwood przekroczył 80-kę dopiero co - i jakoś trzyma się doskonale. Z Fordem może być podobnie
A no właśnie - mój ojciec ma 50 i parę razy już się hospitalizował, teściu w podobnym wieku i raz na miesiąc dysk mu wylatuje, poza tym kości. A to dopiero 50 lat - młodzieniaszki. Harrison ma prawie 70 - jak mój dziadek tyle miał to już za ruchliwy nie był. A Eastwood to w ogóle abominacja jakaś. Z drugiej strony popatrzcie na Stallone - całą podstawówkę ładowali mi do głowy g*wna typu że wstrzykuje sobie wodę w mięśnie - cóż jakoś tej wody nie widać, a koleś trzyma się jak marzenie. To samo Arnold. Mówcie co chcecie, ale ma już 63 lata. Gdyby koksował tyle co wszyscy mówili, już by go nie było dawno. Bruce Willis ma 55 a wygląda na 35.W Ameryce mają pojęcie diety i ćwiczeń, tam facet się nie wstydzi jeść sałatki, biegać, chodzić na masaże i tak dalej. Tam ludzie wierzą że po 50 też jest życie. I to jakie. A w Polsce? Mało, że cobyś nie robił, to jak nie palisz i nie chlejesz na potęgę to jesteś pedał. Jak biegasz to jesteś idiota. A jak chodzisz na siłownię to koksiarz. No i cała machina z okresem pracy i wiekiem emerytalnym jest nastawiona na to, żeby jak najwięcej z nas wydusić dając na koniec marne grosze, coby szybko zejść z tego świata.
Ale to tylko taka moja dygresja mała.
Harrison da radę. Indiana zresztą też. Czy to ważne czego będzie szukał? To tak jak z Bondem - nie ważne z kim walczy, ważne że mówi "Bond, James Bond" i wszystko jest ok.
A swoją drogą, czy widzicie kogoś, kto ewentualnie mógłby zastąpić Harrisona, odświeżając nieco wizerunek Indiany (tak jak Brosnan a potem Craig zrobili z Bondem)? Jakiś czas temu był film Sahara, gdzie Dirka Pitta grał Matthew McConaughey, może on by się nadawał? Bo chyba wszyscy jesteśmy podobnego zdania, że Shia to był strzał w piętę (zresztą on sam to potwierdził) - to też niezły ewenement, że wszystkie te nowe gwiazdeczki jak Shia, Megan Fox czy Pattinsony i inne zagrają w paru filmach i tak im odwala, że nawet reżyserów i scenarzystów krytykują. Masakra.
Indy jest tylko jeden i jest nim Harrison Ford. Zrealizuja 5-ta czesc i zakoncza serie, tak jak planowali w 1980 r. To jest zamknieta sprawa i nikt nie wroci do tej postaci.
_________________ GŁÓWNY ADMINISTRATOR SERWISUMARKOLF.PL
To inna para kaloszy. Lucas juz w latach 70-tych zapowiadal, ze SW bedzie sie skladac z 6 czesci, wiec logicznym jest, ze Guiness nie moglby zagrac w prequelach, chociazby z racji wieku.
_________________ GŁÓWNY ADMINISTRATOR SERWISUMARKOLF.PL
No co ty, w dobie mody na rebooty starych serii szczerze wątpię, czy taka kura znosząca złote jaja jak Indiana Jones nie doczeka się odświeżenia. W końcu rebootują nawet Spider-Mana, który premierę miał w 2000 roku bodajże. Podobnie z A-Team, tu też nikt sobie innej obsady nie wyobrażał i po śmierci Pepparda oficjalnie ogłoszono koniec mrzonek o pełnometrażówce. I co? I mamy A-Team. Green-Hornet lada moment wchodzi do kin, bez Bruce'a Lee. O Predators, w których za Schwarzeneggera robią Morfeusz i Pianista nie wspomnę. Można być zatwardziałym fanem, ale nie ortodoksem. No to Lucas i Spielberg dogadują się i robią 5 część. Aby zakończyć serię definitywnie Indiana musi umrzeć/zostać porwanym w kosmos/wejść w inny wymiar, w każdym razie skończy się to brakiem Indiego na tym świecie. No to zaczną się rebooty. A co do Star Wars, to słyszałem, że Lucas planuje kolejne części, zwłaszcza jak uda się konwersja sześciu pierwszych na 3d.
Rebooty są nieuniknione - zwłaszcza w tych czasach ;]
edit/
Zapomniałem oczywiście o Conanie z jakimś tam Momoą i Terminatorze z Wothingtonem.
Hehe, nie porownuj A-Team do IJa. Serio . Nie ten kaliber. Mozna powiedziec o Lucasie duzo rzeczy, ale przede wszystkim Spielberg na to nie pozwoli, a po drugie Lucas trzyma sie tego, co kiedys ustalil. Piata czesc ma konczyc sage i to mi sie podoba.
Masz stare info, co do SW, Lucas wykluczyl mozliwosc kolejnej trylogii. To jest zamknieta calosc. Opowiesc o Anakinie i Luke'u. Powtarzal to wielokrotnie.
'I get asked all the time, 'What happens after Return of the Jedi?,' and there really is no answer for that. The movies were the story of Anakin Skywalker and Luke Skywalker, and when Luke saves the galaxy and redeems his father, that's where that story ends.'
_________________ GŁÓWNY ADMINISTRATOR SERWISUMARKOLF.PL
bartes123, trochę upraszczasz z tym zdrowiem w Polsce i w USA. Już tu u nas nie nikt nie odnosi się do biegaczy czy siłujących się samych z sobą w sposób przez Ciebie opisany. A co do USA i aktorów tamtejszych - nie ulegaj magii TV i kina, które zawsze pokazują swoich bohaterów w najlepszym świetle. Pochodź po stronach plotkarskich i zobacz jak naprawdę wyglądają Pamela Anderson czy Arnold złapani na zakupach. Schwarzowi strzelili fotkę na plaży - obwisła skóra, mięśnie może nie w zaniku, ale z dawnej sylwetki nic nie zostało... A że nie chorują to zawdzięczają również wielkiej kasie i najlepszym lekarzom. Jakby Twoja rodzina była pod nadzorem lekarskim cały czas to i oni nie narzekaliby na zdrowie, a na pewno mniej.
Eastwood nie jest najlepszym przykładem - przecież nie gra w filmach! A już w "Gran Torino", powiedzmy sobie szczerze, wyglądał jak dziarski, ale staruszek (jakiego zresztą odgrywał). Już widać w nim tę zmianę, już nie ma tego błysku w oku. A to, że ciągle reżyseruje to mu się chwali.
Ford jeszcze trochę błysku ma, ale nie wyobrażam sobie piątej części z jeszcze większą aktywnością niż w 4. Już by to wyglądało nie najlepiej. Wierzę jednak, że można napisać taki scenariusz, który to uwzględni.
A co do rebootu, bartes123, Jones, wydaje się, że Indiana jest tak silnie związany z Fordem, że nikt się nie ośmieli na taki krok. Ale... Hollywoodem rządzi pieniądz - dla pieniędzy robi się tam filmy więc kto wie. Jeszcze nie teraz, ale za jakieś 10 lat...
"Terminator: Ocalenie" nie był rebootem tylko ciągiem dalszym, nie wiem jak się ma sprawa z "Predators", ale to może być po prostu inna trochę historia niż oryginał (najlepsi zabójcy z całego świata kontra Drapieżcy) więc też nie podpada. Reboot "Spidermana" został wymuszony kłótnią Raimiego ze studiem. "Drużyna A" sprzedała się znacznie poniżej oczekiwań więc może to odświeżanie nie wejdzie w krew producentom (a raczej w portfel )
Kręcić piątkę i zamknąć cykl lepszym filmem niż Czaszka - oto moje życzenie...
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
cóż, możemy tylko poczekać i zobaczyć.
Obcy też miał być rebootnięty, bo Sigurney kręciła nosem, jak to się skończy - zobaczymy. Coś kombinują też z Highlanderem, ale tu akurat główny bohater poległ (co zresztą, patrząc po fabule ostatnich części wyszło mu tylko na zdrowie). Różne, różniste są przyczyny rebootów. Najczęściej jednak forsa. A ja może i reboota z ciekawości bym obejrzał...
Marcus, amerykanska prasa plotkarska podobnie jak i nasza opuszcza "dobre" i "medialne" zdjęcia a wypuszcza tylko celowe "pasztety" z dosadnym komentarzem. No i póki co w filmie aktora nie zfotoshopują, jak w przypadku wyretuszowanych zdjęć. Chociaż oczywiście zdaję sobie sprawe że wygląd co niektórych to ponad 50 procent zasługa wizażystów i makijażystów. Takie hollywood - my to lubimy i kupujemy.
<offtopon>
Z tego co wiem to Obcy ma być podwójnie sprequelowany, bo Scott szykuje dwa filmy o Space Jokeyach (to skamielinę jednego z nich odkryła załoga Nostromo).
Natomiast z Nieśmiertelnym, to reboot by się serii przydał - z następnymi filmami było coraz gorzej, że nie wspomnę o absolutnym braku zachowania ciągłości, przez który fabuła kolejnych części nie współgra ze sobą a wręcz miejscami sobie zaprzecza (lecz jeśli w filmie nie będzie muzyki Queen, to premierę kinową sobie odpuszczę, tak samo jak Flasha Gordona, którego też ponoć mają kręcić).
Co do Drużyny A, to nie można jej określać jako rebootu/a - to po prostu stworzenie filmowej wersji serialu.
A Predators nie jest kontynuacją historii z 2 pierwszych filmów, ale dzieje się w tym samym uniwersum, więc też rebootem nie jest.
<offtopoff>
W przypadku Indy'ego, to reboot byłby naprawdę ryzykowny, jednak wbrew pozorom opłacalny. Wiele osób poszłoby na film głównie z ciekawości, jaki ten nowy aktor w roli Indiany będzie. Bo dla większości Jones=Ford, co właśnie jest czynnikiem odróżniającym go od wielu podawanych tutaj przykładów - np. Obcy jest częściej kojarzony z tytułowymi kosmitami niż z Weaver; Spider-man jest superbohaterem w masce, więc dla większości nie będzie miało to różnicy, kto go gra. Troszkę inaczej jest z Gwiezdnymi wojnami i Terminatorem - ich znakami rozpoznawalnymi są odpowiednio Vader i Arnold, lecz to fakt słabego poziomu artystycznego a nie ich (Dartha i Gubernatora) niedoboru był przyczyną klęski nowych filmów. Ale sprawa ze zmianą aktora może też pójść w inną stronę - vide Bond i Craig.
Na portalu filmowym www.esensja.pl pojawiły się kolejne interesujące treści
Cytat:
Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że Lucas i Spielberg kończą już prace nad scenariuszem. Podobno tym razem – czego już się domyśliliście z tytułu tego maila – Indy ma zmierzyć się z zagadką Trójkąta Bermudzkiego (będą kosmici? a istoty z innego wymiaru?). Harrison Ford już sobie rezerwuje następny rok na kręcenie (zdaje się, że stuka mu 70 latek…). Podobno ma być to klasyczne w formie kino przygodowe, pozbawione komputerowych efektów specjalnych.
Hmmm… „Empire” twierdzi, że „George Lucas” i „pozbawione komputerowych efektów specjalnych” nie są sformułowaniami, które mogą stać obok siebie.
Oby w ogóle film powstał, fabuła mnie nie obchodzi bo tworzą ją między innym Spielber i Lucas, a to znaczy, że będzie świetna. Jedyne czego chce to główną postać - IJ, którego zagra Harrison Ford Muzyka Johna Williamsa też się przyda i będzie git.
_________________ Pure Action. Pure Adventure. Pure Indy
Akurat tu bym się nie spierał, uważam oba wymienione wyżej filmy za bardzo dobre, natomiast jak wspomniałem wcześniej jeśli powstanie część V to będzie to już tak jak i IV cześć -film odbiegający od pierwszych trzech bo zwyczajnie inaczej się teraz kręci filmy. O czym zresztą moi szanowni przedmówcy tez wspominali. I czy V część będzie najlepsza... zobaczymy
LaBeouf tells ShowbizSpy that he recently met with Spielberg who gave him a sneak peek at the script. "They're script writing right now," the actor explained. "I got called into Steven's office and he pitched a little bit to me and it sounds crazy, it sounds really cool."
At this point, it's assumed that Spielberg is the one putting a treatment together since writers have yet to be hired. It was rumored that filming will begin next year for a 2012 release, but producer Frank Marshall denied that any solid plans have been made.
Shia spotkal sie niedawno ze Spielbergiem, a ten uchylil rabka tajemnicy dot. scenariusza .
Jak na razie nie ma konkretnej daty rozpoczecia zdjec.
_________________ GŁÓWNY ADMINISTRATOR SERWISUMARKOLF.PL
Mają dopiero zatrudniać scenarzystów bo Spielberg na razie zajął się pierwszym "zarysem" czy jak to tam się tłumaczy na polski. Pewnie się nie tłumaczy znając nasze lenistwo językowe. Ciekawe w każdym razie, kogo wezmą do tej niewdzięcznej roboty jaką jest przekładanie "zwariowanych" pomysłów George'a na solidną historię filmową...
I mam nadzieję, że skoro nawet Shia już skrytykował czwórkę to jego pochwalne słowa dotyczące tego nowego pomysłu nie są wypowiedziane na wyrost czy dla stworzenia medialnego szumu.
_________________ ...nigdy nie wiedział do końca, czego szuka, lecz zawsze miał pewność, że tego nie znalazł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach