INDIANA JONES SITE - FORUM Strona Główna INDIANA JONES SITE - FORUM
Polski Portal Przygodowy - Forum Dyskusyjne

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pierwowzór Indiany Jonesa
Autor Wiadomość
seqi 
Żółtodziób


Dołączyła: 18 Maj 2008
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 17:26   Pierwowzór Indiany Jonesa

Czy ktoś z was może wie kto nim był? I nie chodzi mi o aktora, który pierwszy raz zagrał tą postać, tylko na kim sie wzorował twórca Indy'ego.

Z góry dziękuję z odpowiedzi ;)
 
 
BUNCH 
Legendarny poszukiwacz przygód



Dołączył: 13 Lis 2004
Skąd: BunchProductions.com
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 17:40   

Właśnie to jest najlepsze, że Indiana Jones to novum. :jones:
_________________
www . BUNCH PRODUCTIONS . com
 
 
 
kura z biura 
Legendarny poszukiwacz przygód



Wiek: 35
Dołączyła: 13 Mar 2008
Skąd: Eastern Metropolis
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 17:45   

No nie wiem, w shoutboksie było coś takiego:

Pią 22:02] Henry Jones Jr.: BTW- słyszeliście o pułkowniku Percym Harrisonie Fawcett, który jest podobno pierwzowzorem Indiany? jak myślicie, czy spotkanie Indy'ego z nim, a w tle poszukiwanie El Dorado, to dobry pomysł na opowiadanie? bo zacząłem takowe pisać
[Pią 22:05] indy18: uważam że tak ;) fajnie by było poczytać ze dwóch zapaleńców przygodowych się spotkało ;)
[Pią 23:02] TinySliceOfBeef: W Focusie coś o nim było.
_________________
Archeologom udało się odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno: "nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż".
http://kura.pinger.pl/
http://www.sierzantundsaper.fora.pl/
http://www.sierzant-und-saper.blog.pl/
 
 
 
Prymonek 
Legendarny poszukiwacz przygód



Wiek: 18
Dołączył: 10 Sie 2006
Skąd: taka powaga?
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 17:46   

Istnieje temat o prawie identycznej nazwie, gdzie należało zapytać:
http://www.indiana-jones....highlight=#2913

A co do postaci: nie ma jednej, na której wzorowano by Indy'ego. Po prostu w latach 30. 40. i 50. powstało bardzo dużo filmów przygodowych, więc nie da się wskazać jednego typu. Jeśli już szukać na siłę, to trochę Allan Quatermain.
 
 
 
seqi 
Żółtodziób


Dołączyła: 18 Maj 2008
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 18:11   

Wiec właśnie zastanawiałam się o co chodzi, bo takie pytanie usłyszałam w jakimś konkursie. Zainteresowałam się i widze, że zdania sa podzielone, czyli dokładnego pierwowzoru nie ma.
 
 
Ricky Skywalker 
Podróżnik



Wiek: 22
Dołączył: 03 Cze 2004
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 19:08   

Ostatnio na onecie był artykuł o archeologu, który nieco pomógł przy realizacji "Poszukiwaczy" ;) Sami poczytajcie :)

http://film.onet.pl/0,0,1486869,1,600,artykul.html
_________________
"these days all we got is hope, we got redemption and we got forgiveness. And we got one more thing - we got us these days..."
*
Richie Sambora, 29.10.2007
 
 
 
Outlander 
Archeolog



Dołączył: 18 Maj 2008
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 19:19   

Dodam tylko że Indiana ma imię na cześć psa Lucasa. A Indy jest tak jakby duchowym spadkobiercą Jamesa Bonda. Dlatego jego ojca zagrał Connery ;>
 
 
Piekarz 
Profesor archeologii



Wiek: 22
Dołączył: 01 Maj 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 21:03   

Indiana Jones jako film był jedynym w swoim rodzaju, pierwszym filmem przygodowym tego typu, więc pierwowzoru nie miał. Co najwyżej można by się zapytać Georga i Steven'a czym się kierowali przy tworzeniu Indiego, skąd mieli pomysł, pewnie z czegoś jednak ściągnęli tworząc Indiego...
_________________
Pamiętaj, że tam gdzie kończą się góry,
gdzie znajdziesz nieoznaczone na mapie miejsce,
gdzie spotkasz nieznaną ci istotę,
zaczyna się przygoda...
Dragonfans
Forum RPG i Fantasy
 
 
 
kura z biura 
Legendarny poszukiwacz przygód



Wiek: 35
Dołączyła: 13 Mar 2008
Skąd: Eastern Metropolis
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 21:42   

Tu informacje o tym, co inspirowało twórców Jonesa:
http://www.theraider.net/...es/classics.php
http://www.theraider.net/...nspirations.php
_________________
Archeologom udało się odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno: "nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż".
http://kura.pinger.pl/
http://www.sierzantundsaper.fora.pl/
http://www.sierzant-und-saper.blog.pl/
 
 
 
Piekarz 
Profesor archeologii



Wiek: 22
Dołączył: 01 Maj 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 21:51   

zorro to nawet rozumiem, też miał bicz, reszty filmów nie znałem, ale na pewno jakieś zaczątki takiego kina przygodowego.
_________________
Pamiętaj, że tam gdzie kończą się góry,
gdzie znajdziesz nieoznaczone na mapie miejsce,
gdzie spotkasz nieznaną ci istotę,
zaczyna się przygoda...
Dragonfans
Forum RPG i Fantasy
 
 
 
Rogal 
Profesor archeologii



Wiek: 18
Dołączył: 09 Lut 2007
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 20 Maj, 2008 16:34   

A właśnie ostatnio myślałem o podobieństwie Indiany do Zorro oglądając "legende zorro" :D Ale który film był pierwszy :D ?o indianie czy o zorro :D ?
_________________
Fortune and glory, kid. Fortune and glory.
 
 
 
Piekarz 
Profesor archeologii



Wiek: 22
Dołączył: 01 Maj 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 20 Maj, 2008 16:59   

Zorro był pierwszy, jeszcze w czarno białym kinie...
_________________
Pamiętaj, że tam gdzie kończą się góry,
gdzie znajdziesz nieoznaczone na mapie miejsce,
gdzie spotkasz nieznaną ci istotę,
zaczyna się przygoda...
Dragonfans
Forum RPG i Fantasy
 
 
 
Henry Jones Jr. 
Praktykant



Dołączył: 16 Maj 2008
Skąd: z Sealandii
Wysłany: Wto 20 Maj, 2008 18:09   

Jeśli chodzi o filmowy pierwowzór, to będą to poszukiwacze skarbów z różnych filmów wcześniejszych, a także po trochu James Bond- bo Indiana Jones miał być "Bondem w stylu retro".
Jeśli chodzi o pierwowzór "realny", to na liście kandydatów na pierwowzór Indy'ego jest pułkownik Percy Harrison Fawcett. W latach 1908-1924 podjął kilka ekspedycji do Ameryki Południowej (z przerwą podczas I wojny światowej) na zlecenie Królewskiego Towarzystwa Geograficznego. Henry Rider Haggard, autor książki "Kopalnie złota króla Salomona" "zaraził" Fawcetta pasją do poszukiwania El Dorado. Ten w 1925 roku podjął wyprawę na płaskowyż Mato Grosso w celu odnalezienia krainy "złotego człowieka", i... zaginął. Znaleziono też rzekome kości jego i członków jego ekspedycji, ale później okazało się, że były sfałszowane. Sir Fawcetta szukało jakieś 13 ekspedycji, od końca lat 20. do 1952 roku.
_________________
"Największy bestseller od czasów wynalezienia pisma."- krytyk literacki, generał Francisco Franco na temat opowiadania "IJ i tajemnica El Dorado"
Gość nie będzie opowiadania :(
 
 
lucky 
Praktykant


Wiek: 39
Dołączył: 22 Maj 2008
Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 19:49   

Myślę że drugi na liście kandydatów do pierwowzoru może być podróżnik i odkrywca Hiram Bingham (1875-1956 ). Odkrył w Andach w 1911r. legendarne miasto Inków Machu Picchu i opisał swoje podróże w bestselerowej książce ,, Zaginione miasto Inków'. Studiował min. na Uniwersytecie Yale (Connecticut ). W latach 1911-1915 odbył w Andy trzy duże wyprawy.
Pisał o nim kilkanaście dni temu dość obszernie niemiecki ,,Der Spigel'' zestawiając w swym artykule jego postać właśnie z postacią Indiany Jonesa.
Niemiecki tygodnik określa Binghama wprost jako ,,archeologa i awanturnika'' a nawet ( o zgrozo! ) ,,złodzieja artefaktów'' który niszczył starożytne ruiny (sic!).
Hm...nie wiem co o tym myśleć ale jak sobie przypomnę te wszystkie sceny i momenty kiedy Indy daje łomot niemiaszkom zaczynam rozumieć.
 
 
TinySliceOfBeef 
Profesor archeologii



Wiek: 20
Dołączył: 11 Lip 2007
Skąd: z Internetu
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 20:15   

Niemiecki tygodnik określa Binghama wprost jako ,,archeologa i awanturnika'' a nawet ( o zgrozo! ) ,,złodzieja artefaktów'' który niszczył starożytne ruiny (sic!).

Cóż, w tamtych czasach archeologia była jeszcze dość "dziką" nauką. Często nie dbano o dobro zabytku jako takiego. Wystarczy przypomnieć sobie żyjącego nieco wcześniej Giovanniego Belzoniego. Facet parł niczym huragan, zostawiając za sobą zgliszcza. :)
_________________
C'mon genius...
 
 
 
kura z biura 
Legendarny poszukiwacz przygód



Wiek: 35
Dołączyła: 13 Mar 2008
Skąd: Eastern Metropolis
Wysłany: Czw 29 Maj, 2008 21:10   

Nawet Schliemann ma na sumieniu różne grzeszki w ruinach Troi... Wtedy to faktycznie inaczej wyglądało. Liczyło się znalezisko, skarb. I tak też działa Indy. Zabierze złoty posążek i cóż z tego, że zawali się za nim cała starożytna świątynia.
Nawiasem mówiąc, ironia losu tkwi w tym, że te rozkradzione i powywożone do różnych europejskich muzeów zabytki leżą tam sobie bezpiecznie do tej pory, a tych, które zostały w swych krajach pochodzenia... już często nie ma wcale. Patrz wątek "Barbarzyńcy w Iraku".
_________________
Archeologom udało się odszyfrować napis na płytach darowanych Mojżeszowi. Okazało się, że przykazanie było tylko jedno: "nie z czasownikami pisze się osobno. Na przykład: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż".
http://kura.pinger.pl/
http://www.sierzantundsaper.fora.pl/
http://www.sierzant-und-saper.blog.pl/
 
 
 
Henry Jones Sr 
Profesor archeologii



Dołączył: 22 Maj 2008
Skąd: Z kosmosu;)
Wysłany: Sob 31 Maj, 2008 12:08   

Gdzieś czytałem ostatnio, że archeolodzy oburzają się na filmy o Indianie, że przykładowo wyświetlają studentom na wykładach filmy z Indianą, by pokazać im jak nie należy się zachowywać podczas wykopalisk. Wyczytałem nawet, iż uważają, że prawdziwymi archeologami w filmach o Indym są tak naprawdę naziści, którzy zabezpieczają teren wykopalisk i prowadzą poszukiwania tak jak należy.

Ciekawe czy pamiętają, że pierwsi archeolodzy działali właśnie tak jak Indiana i ciekawe czy wiedzą, że większość studentów przyszła na studia archeologiczne zafascynowana postacią Indiany?
_________________
Trust me!
 
 
kaz 
Student archeologii



Dołączył: 24 Maj 2008
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 31 Maj, 2008 13:46   

Mam kilku przyjaciół, czy też znajomych wśród archeologów i sam jeszcze za czasów studenckich brałem udział w wykopaliskach na Ukrainie. I cóż, z bliska wygląda to trochę inaczej niż oficjalny wizerunek, jaki próbują nam pokazać. Nie chcę się wdawać
w szczegóły, bo mi nie wypada, ale pamiętam, że jak na "wykopki" miała przyjechać telewizja to wszystko zaczęło wyglądać zupełnie inaczej niż przez poprzednie dwa tygodnie. Pewnie domyślacie się o co mi idzie. :zniesmaczony:
Potem w "obrazku" widzimy pochylonych nad dołeczkiem naukowców którzy coś tam zamiatają miotełkami tudzież niewielką łopatką. :mrgreen: Owszem i tak bywa, ale gdyby pracowano w ten sposób to nigdy nikt niczego by nie znalazł. Oczywiście co innego dewastacja i zwykła ludzka glupota z którą archeolodzy bardzo często mają do
czynienia, ale z tym "świętym oburzeniem" na styl Indy'ego to już spora przesada.
W końcu to tylko film. W dodatku film przygodowy, więc gdyby zamiast bicza Indy biegal z miotełką to może zadowoliłby "prawdziwych archeologów" ale my umarlibyśmy z nudów. Moi znajomi (przynajmniej kilku z nich) sami się przyznają, choć już po kilku "głębszych", że impulsem dla zainteresowania się archeologią były dla nich właśnie filmy z "I.J".
Myślę, że sam I.J to dziś bardziej poszukiwacz skarbów niż archeolog. A tych nawet w u nas jest całkiem sporo.
 
 
rybkarz1 
Kustosz muzeum



Wiek: 23
Dołączył: 13 Sie 2004
Skąd: Białystok
Wysłany: Pią 27 Cze, 2008 12:16   

Artykuł o Hiramie Binghamie z Der Spiegel został przetłumaczony i umieszczony w Forum. Można dowiedzieć się z niego, że władze Peru od wielu już lat domagają się zwrotu przedmiotów wywiezionych przez Binghama. Ówczesnie władze tego kraju zgodziły się "wypożyczyć" te znaleziska dla Amerykanów w celach naukowych, ale pod warunkiem, że zostaną one zwrócone. Jeżeli nawet tak cywilizowany kraj Jak Stany Zjednoczone nie dotrzymuje słowa to co się dziwić, że rabusie i inne hieny cmentarne bez skrupułów niszczą i kradną!
 
 
 
kongo 
Poszukiwacz przygód



Wiek: 31
Dołączył: 21 Sie 2008
Skąd: Leszno
Wysłany: Pią 10 Paź, 2008 19:25   

Piekarz napisał/a:
Indiana Jones jako film był jedynym w swoim rodzaju, pierwszym filmem przygodowym tego typu, więc pierwowzoru nie miał. Co najwyżej można by się zapytać Georga i Steven'a czym się kierowali przy tworzeniu Indiego, skąd mieli pomysł, pewnie z czegoś jednak ściągnęli tworząc Indiego...



Szanowny kolego! Wrecz przeciwnie, w kazdym opracowaniu nawet na plycie z dodatkami dolaczonej do trylogii, jest mowa o tym,ze Indiana mial byc wzorowany na filmach z lat 50-60-70, nadawanych w formie niedzielno- porankowych seriali dla mlodziezy, typu zaginiony Swiat, czy poszukiwacze skarbow. Opowiesci o Tomb Ridersach powstawaly juz o wiele wczesniej, na wzor pierwszych odkrywcow, ktorzy juz w 18w po wojnach napoleonskich cz jeszcze w trakcie, jako rozrzuceni po swiecie zolnierze, rozkaradali zwyczajnie grobowce w Egipcie, docierali do zapomnianych kultur w Azji, Afyce, czy Ameryce Poludniowej co bylo nieco pozniej. DO tego za wzor do stworzenia postaci do filmu mozna uznac szereg komiksow o podobnej tematyce, glownie z westernowym akcentem. Jezeli chodzi o postac rzeczywista zapraszam do tematu jaki utworzylem takze tutaj"autorytety i nasladowcy". Tam podalem kilka nazwisk a widze ze i tutaj ktos podal strasznie interesujace mnie fakty odnosnie nazwisk osob o ktorych nie wiedzialem nic, dlatego uwazam ze nasze forum jest wyjatkowe.
_________________
Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
 
 
Mariusz 
Kustosz muzeum



Wiek: 19
Dołączył: 28 Maj 2008
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 05 Lis, 2008 21:47   

Mam tu cos ciekawego do tematu. :smile: Ostatnio to znalazłem. Nowy, chyba, pierwowzór. Taki prawdziwy Raider. :lol:
Link:
http://doza.o2.pl/?s=4097&t=11506
Polecam gorąco- nie za długi a ciekawy artykuł! Ot, takie kolejne przypuszczenia i spekulacje poparte istnieniem prawdziwej osobistości zbliżonej do Indiany Jonesa. :smile:
Zapraszam do dyskusji!
_________________
Jak najdzie Cię ochota do pracy to usiądź, i poczekaj aż Ci przejdzie...
 
 
 
kongo 
Poszukiwacz przygód



Wiek: 31
Dołączył: 21 Sie 2008
Skąd: Leszno
Wysłany: Czw 06 Lis, 2008 00:33   

dobre! podoba mi sie artykul. W koncu ktos demaskuje ludzi typu Bingham, uwazajacych sie za archeologow, a tak naprawde, i niestety bo to przykre, goniacych za slawa, zlotem, niejednokrotnie zwyczajnie wykradanym i nigdy nie zwroconym prawowitym wlascicielom. NIestety, tak wygladala wczena archeologia. Prawdopodobnie, gdyby przyjac ze Henry Jones Jr. istnial naprawde, to bylby tak samo zwyczajnym samozwancem - archeologiem zwyczajnie, choc moze nie zawsze swiadom zla wyrzadzanego, wykradajacym skarby kultury narodowej.
Swietny artykul. Fajnie ze go znalazles i przedstawiles nam. Pozdrawiam
_________________
Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
 
 
Mariusz 
Kustosz muzeum



Wiek: 19
Dołączył: 28 Maj 2008
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 06 Lis, 2008 14:45   

kongo, dziękuję bardzo sa słowa uznania :smile:
"Drapieżność" naszego idola była poruszana na Forum chyba w temacie o tłumaczeniu tytułu Raiders of the Lost Ark na polski. :wink:
Wyrządzali krzywdy cywilizacjom, ale przynajmniej nie byli nudni i można teraz sobie poczytać coś ciekawego. :mrgreen:
_________________
Jak najdzie Cię ochota do pracy to usiądź, i poczekaj aż Ci przejdzie...
 
 
 
kongo 
Poszukiwacz przygód



Wiek: 31
Dołączył: 21 Sie 2008
Skąd: Leszno
Wysłany: Czw 06 Lis, 2008 16:40   

no zgoda. nie byli nudni. Znam jeszcze kilka innych nazwisk, polecam odwiedzic temat "nasladowcy i autorytety". Tam przytoczono kilka nazwisk osob typu Bingham i faktycznie przeciekawe zyciorysy, i przygody.
_________________
Ducks... why did it have to be Ducks?...:)
 
 
Reptilius 
Student archeologii


Dołączył: 08 Lip 2010
Skąd: Archeoland
Wysłany: Czw 08 Lip, 2010 13:25   

Według mnie pierwowzorem Indiany Jonesa był słynny paleontolog Roy Chapman Andrews (1884-1960). W latach 20. XX wieku zorganizował ekspedycję na pustynię Gobi w poszukiwaniu szczątków pradawnego człowieka. Nie udało się, ale ekspedycja znalazła mnóstwo szkieletów i skamieniałych jaj dinozaurów.
_________________
People often ask me, ‘well, it’s not really as exciting as Indiana Jones, now is it?’
I reply, ‘to an archaeologist, yes, it certainly is!’
— Zahi Hawass
 
 
Harrison Ford 
Student archeologii



Wiek: 27
Dołączył: 06 Sie 2010
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: Wto 17 Sie, 2010 21:52   

Reptilius dobrze mówi Spilberg i Lucas wzorowali się także na tej postaci Roy Chapman Andrews ale także była jeszcze 1 postać ze swiata Archologi na której także się wzorowali był nim Otto Ran który poszukiwał świętego Gralla to właśnie te postacie zainspirowały Spilberga i Lucasa do stworzenia postaci Indiany Jonsa.
 
 
 
Reptilius 
Student archeologii


Dołączył: 08 Lip 2010
Skąd: Archeoland
Wysłany: Sob 21 Sie, 2010 18:37   

Tak, Otto Rahn to niezwykle ciekawa i barwna postać, ale nie nadaje się na pierwowzór Indiany Jonesa. Był to ogarnięty obsesją człowiek, który całe życie poszukiwał świętego Graala i był zafasynowany okultyzmem, dlatego zwrócił uwagę Heinricha Himmlera. Rahn wstąpił do SS i pracował pod parasolem ochronnym Reichsfuhrera, ale kiedy poszukiwania Sangraela nie przyniosły rezultatu i naraził się nazistom popełnił samobójstwo. To nie pasuje do pana Jonesa, który przecież nie znosił ideologii nazistowskiej i był wierny swoim własnym przekonaniom.
_________________
People often ask me, ‘well, it’s not really as exciting as Indiana Jones, now is it?’
I reply, ‘to an archaeologist, yes, it certainly is!’
— Zahi Hawass
 
 
O'Shannon 
Podróżnik


Wiek: 39
Dołączył: 05 Gru 2007
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon 23 Sie, 2010 11:22   

Zgadzam się w pełni z moim przedmówca, Otto Rahn napewno świetnie by pasował jako pierwowzór poszukiwacza Sw. Graala, ale nigdy nie skojarzyłbym go z postacią Henry Jonesa Juniora. Indiana to nie tylko naukowiec ale i trochę awanturnik, co trudno powiedzieć o marzycielu- poecie i zarazem naukowcu jakim był Otto Rahn.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group