Indiana Jones Site
       Indy Site
 Newsy
 Forum
 Indiana Jones Wiki
 Bannery i buttony
 Linki
 Chcesz pomóc?
 Konkursy
 O stronie
 O autorze
 Mapa strony
 Kontakt
       Filmy
 Poszukiwacze
    Zaginionej Arki

 Świątynia Zagłady
 Ostatnia Krucjata
 Królestwo Kryształowej
    Czaszki

 Przygody młodego
    Indiany Jonesa

 Indy na DVD
       Gry
 Emperor's Tomb

 Recenzje
 Galeria
 Postacie
 Lokacje
 Artefakty
 Muzyka
 Solucja
 Last Crusade
 Fate of Atlantis
 Infernal Machine
       Książki
 Wydane w Polsce
 Wydane za granicą
       Komiksy
 Wydane w Polsce
 Wydane za granicą
       Publikacje
 Artykuły
 Wywiady
 Poradniki
       Fandom
 Galeria
 Filmy
 Opowiadania
 Kolekcje
 Fanklub
       Download
 Filmy
 Muzyka
 Tapety
 Napisy
 Ikony, kursory i czcionki
 Avatary

  Recenzje
    - Ocena: 9/10 , autor: Jakub Cieślak - Recenzja #1
    - Ocena: 9/10 , autor: Łukasz Pietrzak - Recenzja #3
    - Ocena: 8/10 , autor: Alan "Thufir" Orman - Recenzja #2
    - Ocena: 8/10 , autor: Lizuss - Recenzja #7
    - Ocena: 7/10 , autor: El General Magnifico - Recenzja #4
    - Ocena: 6/10 , autor: Adam Leszczyński - Recenzja #6
    - Ocena: 4/10 , autor: Wojciech "Spook" Sura - Recenzja #5
Recenzja #2
Środa, 30 kwietnia 2003

    Indiana Jones - legendarna postać filmów przygodowych, którą niezmiennie kreuje Harrison Ford. Któż nie zna perypetii przystojnego archeologa z USA, który zawsze daje się głupio wciągnąć w paszczę lwa, lecz za każdym razem zwycięsko wychodzi z najcięższych nawet opresji. O Indym napisano książki, nakręcono filmy i stworzono już kilka gier komputerowych. Najnowszą z nich jest przebojowe, choć nieco "skopsane" połączenie przygodówki i gry akcji a'la "Tomb Raider". Moi mili, poznajcie "The Emperor's Tomb"!

    Istotną cechą przygód naszego archeologa była niezmiennie fabuła każdej z opowieści. Także i "Emperor's Tomb", w moim odczuciu, ma się pod tym względem bardzo przyzwoicie. Na potrzeby gry spreparowano całkowicie nową fabułę, tym razem obijającą się o historię starożytnych Chin. Indy ma znaleźć wejście do Grobowca Imperatora, gdzie znajduje się niewielki rozmiarami, ale potężny mocą artefakt. Serce Smoka, bo o nim mowa, ma dla Chińczyków znaczenie podobne do chrześcijańskiego Graala tudzież legendarnego Excalibura z podań angielskich. Potęga tego przedmiotu daje jego posiadaczowi możliwość sprawowania rządów nad całą ludzkością. Indiana Jones po raz kolejny pakuje się w nie lada tarapaty. Jak zwykle, kuszą go nie tyle pieniądze, co zapowiedź chwały jaką okryje się pierwszy człowiek, który postawi nogę w Grobowcu. Oczywiście nie jest to zadanie proste, bowiem Zwierciadło Snów - przedmiot umożliwiający zakradnięcie się do miejsca pochówku Imperatora, został przed dwoma tysiącami lat rozbity na kawałki, które rozrzucono po całym świecie. Najpierw trzeba odnaleźć wszystkie fragmenty Zwierciadła, później celem numer jeden stanie się wejście do Grobowca, a na samym końcu... Nie powiem - to trzeba zobaczyć i przeżyć samemu. Wracając do sedna sprawy, naiwniak nad naiwniaki, którym Indy jest bezsprzecznie, przyjmuje zlecenie od emisariuszy rządu Chin i wyrusza do Pragi.

    Stolica Czech to tylko początek serii kilkudziesięciu poziomów gry, rozlokowanych w najróżniejszych zakątkach świata. Grę zaczynamy w rejonie Cejlonu, później wspomniana Praga i wspinaczka po łańcuchach zwieszonych na zewnątrz Zamku Wyszechradzkiego oraz bieganina w gmachu tamtejszej biblioteki. Po drodze do głównego celu zaliczymy także Hong Kong i kilka innych uroczych miejsc na Ziemi. Każde z nich ma swój unikalny, niepodrabialny klimat, stylistykę architektoniczną i wiele innych cech wyglądu i atmosfery, właściwych tylko dla niego. Wszędzie też znajdziemy nawiązania do kultur rejonu świata, w którym znajduje się dana lokacja. A będą to w głównej mierze odniesienia do mitologii, jak na przykład leże legendarnego Krakena. Będzie więc i dużo pływania. Przyznać trzeba, twórcy fabuły gry mieli naprawdę ciekawy pomysł z zakręceniem wątków w nowych przygodach Indy'ego.

    Oprócz różnic, są też w lokacjach motywy powtarzające się. Co prawda są one "nabyte", ale jednak zawsze. Niepodważalnym podobieństwem jest niemalże namacalna obecność Trzeciej Rzeszy. Tak tak, "kochani" naziści znów będą stąpać Jonesowi po piętach i uprzykrzać mu życie tak usilnie, jak tylko potrafią. Przekonacie się o tym nie raz i nie dwa. Jest ich tylu, że czasami mamy dość (a od przybytku podobno głowa nie boli!). No, ale w końcu nie tylko nasz pan archeolog szuka chińskich artefaktów. Jego głównym konkurentem jest Albrecht von Beck - takie nazistowskie bydlę, które planuje położyć łapy na Sercu Smoka i wykorzystać je do celów Trzeciej Rzeszy - a przynajmniej tak twierdzi. Von Beck to zdecydowanie czarny charakter, fanatyk i szuja jakich mało (i co się okaże, nawet przerośnięte aligatory się go nie imają!).

    W grze wyczuwalne są nawiązania do historii Indy'ego znanych z ekranizacji filmowych. To, że głównymi przeciwnikami są naziści i przedstawiciele innych kultur, którzy pracują dla Rzeszy, to normalka. Znamy to przecież z filmów i książek o Jonesie. A zresztą, nie byłby on sobą, gdyby nie sprał Niemca po gębie. W filmach bohater napotyka także przeciwników nie należących do gatunku ludzkiego. W grze również pełno jest rekinów, aligatorów i innego tałatajstwa, które tylko czeka, aby zrobić sobie kolację z amerykańskiego mięsa. Innym ciekawym elementem jest stałe trzymanie klimatu dobrego filmu przygodowego. Grając w "Emperor's Tomb" ma się wrażenie oglądania drogiego i bardzo dynamicznego filmu kinowego, będącego kolejną ekranizacją "jonesowej epopei" o tym, jak szuka się artefaktów, dając przy tym po mordzie kilkuset Niemcom. Ba, są nawet widoczne nawiązania do innych przygód Jonesa - szczególnie mile prezentuje się scena, gdy Indy wzdryga się na widok wielkiego kamiennego węża, a zapytany o przyczynę takiego zachowania odpowiada: "It's a long story". Przyznacie, że miły to akcent.

    Modus operandi Jonesa polega w głównej mierze na bieganiu, skakaniu i wykorzystywaniu dobrodziejstw inwentarza, którymi dysponuje. Każdy poziom gry zawiera mniejsze lub większe zagwozdki logiczne, których rozwiązanie umożliwia ukończenie danego levelu. Zazwyczaj polegają one na przełączeniu odpowiedniej wajchy, bądź też znalezieniu przejścia do miejsca, które z pozoru jest nieosiągalne. W tym celu Indy musi się dobrze rozglądać i robić odpowiedni użytek z posiadanego sprzętu. Czasami wystarczy pociągnąć za wspomnianą dźwignię, ale często bywa też tak, że niezbędnym stanie się wysadzenie ściany blokującej przejście. Problem w tym, że materiały wybuchowe mają wyłącznie Niemcy. Koniecznym staje się więc sprawienie lania szkopom i przywłaszczenie sobie dynamitu. Takie sytuacje można mnożyć i mnożyć.

    A skoro już o bieganiu i walce mowa - podobnie jak Lara Croft, także Indy posiada swój unikalny garnitur ruchów i zagrań, które może z gracją wykonać. W porównaniu do poprzedniej edycji przygód Amerykanina ("The Infernal Machine"), którego imię pochodzi od imienia psa, jego możliwości ruchowe zostały znacznie zwiększone. Szczególnie system walki, a przynajmniej realizacja niektórych jego elementów, bije na głowę wszystko to, co do tej pory widziały oczy graczy. Starcia są niezwykle dynamiczne i przede wszystkim bardzo, bardzo widowiskowe. Dawno już nie widziałem gry, w której można w tak ciekawy sposób radzić sobie z przeciwnikami. Wiadomym jest, że Indy będzie strzelał z broni palnej. Zostawmy to jednak na uboczu. Raz, że amunicji jest jak na lekarstwo, a dwa - zastrzelenie wroga nie jest przecież żadną przyjemnością. Zabawa zaczyna się, gdy do rosłego szkopa "wyskoczymy" z gołymi pięściami. Dla bezpieczeństwa przyjmiemy postawę bokserską i zaczyna się coś, co aż trudno opisać słowami. Klawisze myszki odpowiadają za zadawanie ciosów lewą i prawą ręką. Można łączyć je w sekwencje ciosów, które skutecznie zwalają przeciwnika z nóg. Obroty, proste, haki, uderzenia łokciem, kolanem, tyłem - wszystko jest możliwe! I do tego wygląda to tak realistycznie i odbywa się tak szybko, że szczęka opada z wrażenia! Ba, możemy nawet złapać delikwenta oburącz i wyjechać mu "z byka". Nie podoba się? A co powiecie na wykręcenie mu ręki i sprzedanie paru haków? Jeszcze mało? To może złapiemy go z tyłu, wsadzimy sobie jego głowę pod pachę i obijemy dokumentnie? Istnieje też możliwość pochwycenia draba i zrzucenia go np. przez barierkę - bardzo skuteczne!

    Nie zawsze jednak musimy chodzić z pustymi rękoma. Od czego sławny bicz Jonesa? Nie dość, że dzięki wieszaniu się i bujaniu na nim można pokonywać dalekie odległości, to jeszcze znajduje zastosowanie w walce. Ot, można nim chociażby wytrącić broń przeciwnikowi tudzież oćwiczyć go wedle uznania i miary, albo też owinąć mu batog wokół szyi, przyciągnąć do siebie i poczęstować uderzeniem głową. Co broń, to zastosowanie. Bicz, krzesło albo noga od stołu - wszystkim tym można walczyć i to całkiem skutecznie. A z czasem dostaniemy dostęp do innych, bardziej wyrafinowanych i legendarnych broni, ale jak one działają, tego już w recenzji nie zdradzę.

    Jest jednakże jeden szkopuł - interfejs. To bodaj największa bolączka gry, która niestety wpływa ujemnie na ocenę grywalności. Problem tkwi w niefortunności systemu sterowania postacią. Lara w swoim "Tomb Raiderze" radośnie biegała zadziornie kręcąc tyłkiem i miała wielką swobodę ruchów. Indy porusza się sztywno, gdyż wciśnięcie klawisza skrętu powoduje obrócenie postaci i od razu ruch w tę stronę - zupełnie jak w ostatnio wydanej pc-towej wersji przygód Spidermana. Rozwiązanie to poskutkowało w przygodach komiksowego bohatera, ale w bajaniu o czynach Jonesa niestety nie sprawdza się najlepiej. Dlatego też czasami brakuje dokładności, np. przy ustawianiu się do skoku. Gdy zwyczajnie trzeba skoczyć do przodu, nie jest to problemem, ale gdy w locie musimy zaczepić się biczem o wystający fragment muru bądź figurę, potem jeszcze odczepić i nadal lecąc ponownie zahaczyć o drugą figurę, a potem wszystko zakończyć sprawnym lądowaniem - problemy piętrzą się dość wyraźnie. Również nawigacja inwentarzem jest nieco niedopracowana - problemy sprawia szczególnie zamykanie zasobnika naszego bohatera. Ogólnie jednakże i fabuła, i przebieg gry, i możliwości wykonywania rozmaitych ruchów i zagrań są bardzo OK.

    Osobne miejsce poświęcę jednakże innemu felerowi - brakowi możliwości zapisywania stanu gry w dowolnym jej momencie. Niestety, tak jak w "Infernal Machine", save następuje dopiero po ukończeniu całego levelu. Nie stanowi to problemu na krótkim i łatwym poziomie, ale w przypadku, gdy mamy zrobić kilka rzeczy na dużym terenie i do tego najeżonym pułapkami (ostrza wysuwające się ze ścian, spróchniała podłoga, ogromne przepaście itd.), opcja ta w każdym momencie gry jest niemalże wymagana. Trudno o większą frustrację, gdy już mamy wszystkie przedmioty potrzebne do ukończenia planszy, ale źle wymierzamy ostatni skok i lądujemy w czeluściach przepaści. Nie ma rady - trzeba zaczynać cały poziom od nowa. Chyba nie muszę specjalnie dogłębnie tłumaczyć, jak wielce można się wtedy zdenerwować. Jeśli jednak odpowiednio wymierzymy skok i uda nam się dojść do końca, wielce prawdopodobnym jest, że gra "wyłoży" się, ukraszając nam pulpit komunikatem o wyjątku krytycznym w algorytmie gry. Ot, to taki prezent w postaci niestabilności pracy programu. Im dłużej gramy, tym zwiększa się szansa na wystąpienie błędu. Dziwna to sprawa, bowiem osobiście testuję wszystkie gry na angielskiej wersji Windows XP i w oryginalnym angielskim środowisku systemowym. Cóż, może to sterowniki, a może jednak faktycznie projektanci gry nie dopełnili obowiązków?

    Dziwna jest sprawa z grafiką. Nowa opowieść o miłośniku kapeluszy i skórzanych kurtek posiada oprawę wizualną, która niczym specjalnym nie zaskakuje. Zupełnie, jakby nie ruszono z miejsca od czasu wydania "The Infernal Machine". Obecną edycję "wykuli" The Collective, twórcy "Buffy: The Vampire Slayer" oraz "Star Trek: DS9". Jak widać po tytułach, autorzy "Grobu Imperatora" mają doświadczenie w robieniu gier TPP i solidnej szaty graficznej do nich. Wobec powyższego oprawa "IJatET" niezbyt bogata w detale mocno dziwi i rozczarowuje. Tym bardziej, że wymagania sprzętowe gry mocno skoczyły. W poprzedniego Jonesa można było z powodzeniem grać na Celeronie 333 z 64 MB RAM i kartą RIVA TNT 16 MB, co też znam z autopsji. Dla "Emperor's Tomb" Duron 900, 512 MB RAM i GeForce 256 32 MB DDR to stanowczo za słaba platforma. Dla osiągnięcia sensownej płynności animacji musiałem "zejść" z ustawieniami grafiki do rozdzielczości 640x480x16bit i minimum detali, a i tak miejscami nie było wesoło. Zapytam więc panów twórców - a optymalizację kodu to koza zjadła???

    Na szczęście nieco lepiej ma się dźwięk. Nieraz usłyszymy słynne już filmowe "TA-TA-RA-TA TA-TA-TAM", wspierane innymi tematami muzycznymi z ekranizacji. Oprócz tego cały czas dadzą się słyszeć ambientowe dźwięki okolicy, czyli np. szum wody tudzież świst wiatru. Stwarza to bardzo przyjemne warunki do gry i umożliwia bogatsze przeżywanie wydarzeń rozgrywających się na monitorze. Podobnie na poziomie są odgłosy broni. Najlepiej mają się jednakże głosy postaci. Podłożono je naprawdę starannie i zadbano, aby pasowały do konwencji i treści gry. Nasz archeolog miejscami rzuca sarkastyczne uwagi, co wprowadza do gry nieco rozluźnienia. Ma się wrażenie, jakby wszystko to, co Jones wyczynia, było dla niego chlebem powszednim. Za to jest plusik.

    Czy "Emperor's Tomb" to dobra gra? Zdecydowanie tak i po dwakroć jeszcze "jasna sprawa"! Faktem jest, iż zepsuto sterowanie i niektóre elementy interfejsu, a wymagania sprzętowe są wyższe niż np. w "Splinter Cell", ale mimo wszystko w tę grę warto jest zainwestować. Chociażby po to, aby przeżyć naprawdę intensywne doznania i poczuć się jak na seansie w prawdziwym kinie. Zapewniam, "Indiana Jones i Grobowiec Imperatora" to kawał solidnej przygody w dobrym, dynamicznym i efektownym stylu. Warto weń zagrać, a pominąć wstyd.

    Ocena: 8/10 , autor: Alan "Thufir" Orman
© Publikacja za wiedzą i zgodą autora. Recenzja pochodzi z Imperium Gier. www.gry.wp.pl
       Sonda
Która gra podobała ci się najbardziej?

Last Crusade
Fate of Atlantis
Infernal Machine
Emperor's Tomb
       Zagłosuj !


       Reklama



Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!

       Nagrody


© Copyright 2001-2010 by Szuja. All rights reserved.